Linki »
Serwis »
Forum »
Firmy »
Kontakt »
Strona główna »
Strona Główna
Bocian biały on-line
Wyszukiwarka
Wczoraj i dziś
Międzyrzecze
Samorzad
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Szkolno Przedszkolny
Międzyrzecze
GOK
Międzyrzecze
Biblioteka
Międzyrzecze
O¶rodek Zdrowia
Międzyrzecze
Parafie
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza
Międzyrzecze
OSP
Międzyrzecze
Międzyrzecze
KGW
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Międzyrzeczanie
Międzyrzecze
Emeryci
Międzyrzecze
Kluby sportowe
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Koło łowieckie
Międzyrzecze



Pozdrowienia    dodaj
Temat miesiąca
Strona główna
powrt

 Kazanie- 22 marca 2020 r- IV Niedziela Pasyjna-ks. Andrzej Dyczek

 

„ Radujcie się z Jerozolimą, weselcie z nią, wszyscy, którzy ją miłujecie!
Cieszcie się z nią ogromnie wszyscy pogrążeni nad nią w żałobie, abyście mogli ssać i się nasycić z piersi jej pocieszenia, abyście mogli pić i rozkoszować się z jej chwały.
Bo tak mówi Pan: Oto ja skieruję do niej pokój, jak rzekę i bogactwo narodów jak wezbrany strumień, a wy będziecie karmieni piersią, noszeni na rękach i pieszczeni na kolanach.
Jak kogoś pociesza matka, tak ja będę was pocieszać. W Jerozolimie doznacie pocieszenia.
Ujrzycie to i rozraduje się wasze serce, wasze kości się odmłodzą, jak świeża zieleń. Ręka Pana da się poznać Jego sługom, a gniew Jego nieprzyjaciołom”.- Izajasz 66,10-14
 
Kiedy jesteśmy dziećmi lubimy się przytulać. To daje satysfakcję, poczucie bezpieczeństwa i miłości; wielkiej miłości, naszych ukochanych, którzy dają nam tą bliskość. Karmiąca matka, dzieląca się pokarmem ze swoim dzieckiem jest pięknym świadectwem miłości.
Smutne dziecko, które coś sobie zrobiło biegnie do matki z płaczem, a ona go uspokaja i przytula.
Ale nie tylko dzieci tego potrzebują. W każdym wieku naszego życia są chwile i sytuacje, kiedy potrzebujemy tego wsparcia i przytulenia. Coś się nie udało i nie wyszło, a my spotykamy się ze zrozumieniem i współczuciem naszych bliskich, którzy potrafią nas przytulić i pocieszyć, zmotywować.
Jak dzisiaj potrzebujemy tej bliskości i wsparcia, gdy złowieszczy wirus hula po świecie i zabija setki tysiące ludzkich istnień na całym świecie.
Jak bardzo potrzebujemy tego pocieszenia, kiedy informacje ze świata nie napawają nas optymizmem i nie wiemy, co nas czeka? Wirus, który zupełnie odmienił nam życie, wpłynął na naszą codzienność, pracę, naukę, czy gospodarkę.
Dlatego stawiamy wiele pytań. Dlatego lęk napawa wiele ludzkich serc.
A tu niespodzianka w dzisiejszym środku czasu pasyjnego jesteśmy zachęcani do radości.
Radujcie się. To może wydawać się zaskakujące. Jak radować się kiedy spotyka nas tyle nieszczęść, kiedy jesteśmy pełni obaw, gdy martwimy się o siebie, o najbliższych, o ludzie dotkniętych chorobą i cierpieniem.
Zachować spokój jest trudno, a cóż dopiero radować.
A jednak tak jest, kiedy koncentrujemy się na swoich możliwościach, czy ludzkim potencjale, a zapominamy o Bożej mocy. Kiedy zapominamy ile zawdzięczamy naszemu Panu, jak potrafi nas obdarowywać, jak bliski jest nam.
Kiedy modlimy się o Jego bliskość, to On potrafi nas dotknąć taką mocą, że będziemy odczuwać bezpieczeństwo, wewnętrzny pokój i nadzieję, w nawet najtrudniejszych chwilach życia.
Tyle już nam dał. Możemy rozwijać swoje życie, dzięki Jego wsparciu. Daje nam potencjał życia, który możemy rozwijać. Daje nam ukochanych i najbliższych. Żyjemy na pewnym poziomie. Możemy pozwolić sobie na różne rzeczy.
Nie zawsze jednak potrafimy to docenić. Łatwo nam pewne rzeczy przychodzą, dlatego nie doceniamy wagi tych niezwykłych darów.
A kiedy przychodzi nieszczęście, doświadczenie, niepowodzenie narzekamy, szemramy, zapominając, że przecież mamy ukochanego Ojca, który chce nas przytulić i pomóc. Niespokojni, niecierpliwi chcemy by to, co trudne i bolesne minęło szybko.
Rodzi się refleksja. Wielu dzisiaj narzeka i głęboko wzdycha, jak to bez nabożeństw, bez świąt w kościele. Ojej!!!
A kiedy dzwony zapraszały wcześniej na nabożeństwa to wielu z nich nie korzystało i nie doceniało.
Kiedy dzisiaj w związku z zaistniałą sytuacją wielu z nas ma więcej czasu nie tylko dla siebie, ale i dla najbliższych czy wykorzysta, by dla swoich najbliższych zorganizować choćby najprostsze nabożeństwo domowe i rodzinne?  
Ten wolny czas, możemy wykorzystać by wielbić Boga, śpiewać, słuchać i modlić się. Nie zmarnujmy tego? Już takiego czasu możemy nie mieć w przyszłości.
Tak przeżywany czas może wyzwalać w nas wiele radości i pozwalać nam przetrzymać, to, co trudne.
Popatrzmy na kontekst dzisiejszego Słowa i historii biblijnej.
Naród izraelski po długiej niewoli babilońskiej wraca do ukochanej ojczyzny. Są szczęśliwi, że niewola dobiegła do końca. Są wolni. Co zastają?
Ojczyznę w opłakanym stanie. Pola porośnięte cierniami, zaniedbane winnice i gaje oliwne, zburzone domy, ale przede wszystkim zburzoną Jerozolimę, w której dzikie zwierzęta zrobiły sobie legowiska.
Na taki widok serce krwawiło, polały się łzy.
Prorok jednak woła-„ nie tak ma być”. Na widok swojej ukochanej Jerozolimy macie się radować. Radować się, bo możecie ją odbudować, zbudować Bogu świątynię i wielbić Go, że dał wam wolność.
Czy Bóg o kimś zapomina? Czy to, co zapowiada nie wypełnia? Czy wam w tym wszystkim nie pomoże?
Sytuacja wygnańców izraelskich wracających do ojczyzny, trochę przypomina los uczniów.
Cudownie było przeżywać triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, gdy wszyscy witali Go jako króla. Realizowały się i wypełniały ich marzenia, ale w Wielki Piątek prysły jak bańka mydlana. Krzyż miał być znakiem, że wszystko zostało zniweczone.
A jednak było inaczej krzyż stał się znakiem ratunku, pojednania i zbawienia człowieka.
Nawet najbliżsi Jezusa źle go odczytywali. A przecież Jezus zrobił to dla nas. Dla Ciebie i mnie!
Czasami wydaje się nam, że nasze życie rozsypuje się i nie ma dla nas nadziei. A po pewnym czasie z radością odkrywamy, że tak nie jest. Klęska okazuje zwycięstwem, smutek zamienia się w radość, lęk w pokój, bo Bóg rozpędza ciemne chmury, za którymi zaświeciło słońce nadziei, wyzwalając w nas ogromną radość i wielkie szczęście.
Prorok wiec w imieniu Boga zachęca – ludzie nie narzekajcie, zabierzcie się do odbudowy. I radujcie się, że możecie to robić. I nie zapomnijcie wielbić Boga, trzeba odbudować Dom Boży. Radujcie się z nowej rzeczywistości.
A nam, co powiedziałby prorok?
Ludzie nie narzekajcie, ale ufajcie swemu Panu. Wykorzystajcie ten czas, by razem, wspólnie wielbić Boga, tam gdzie jesteście, a kiedy przyjdzie czas z radością przyjdźcie do domu Pana, by Go chwalić i dziękować.
A jeśli ci ciężko wołaj do swego Pana, bo jest blisko i chce cię przytulić i pocieszyć.

 

 
             Amen       ks. Andrzej Dyczek
 
powrt
Copyright ⓒ Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza 2007-2020