Linki »
Serwis »
Forum »
Firmy »
Kontakt »
Strona główna »
Strona Główna
Wyszukiwarka
Wczoraj i dziś
Międzyrzecze
Samorzad
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Szkolno Przedszkolny
Zespół Szkolno Przedszkolny
Międzyrzecze
Przedszkole Marcinek
Międzyrzecze
GOK
Międzyrzecze
Biblioteka
Międzyrzecze
Ośrodek Zdrowia
Międzyrzecze
Parafie
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza
Międzyrzecze
OSP
Międzyrzecze
Międzyrzecze
KGW
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Międzyrzeczanie
Międzyrzecze
Emeryci
Międzyrzecze
Kluby sportowe
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Koło łowieckie
Międzyrzecze



Pozdrowienia    dodaj
Temat miesišca
Strona główna
powrót

Kronika Beskidzka: Spór o międzyrzecką asfaltownię
data dodania: Środa 21 stycznia 2015

Mieszkańcy Międzyrzecza Górnego przeklinają sąsiedztwo asfaltowni spółki Eurovia. Narzekając na smród, brud i hałas zastanawiają się, czy jej działalność nie odbija się na ich zdrowiu. Obawiają się, że Eurovia wkrótce zacznie rozbudowę, przez co może im żyć się jeszcze gorzej. Firma zapewnia, że szykuje się nie do rozbudowy, ale modernizacji, która tylko ograniczy uciążliwości.

- To miejsce już się nie nadaje do życia. Mamy tu drogę ekspresową i kilka dużych zakładów, w tym jedną z dwu dużych asfaltowni w bezpośrednim sąsiedztwie. A do tych zakładów ciągną ciężarówki jedna za drugą – mówią mieszkańcy Międzyrzecza Górnego. Na granicy ich miejscowości i Bielska-Białej, w rejonie drogi S1 oraz ulic Bielskiej, Bieszczadzkiej i Strażackiej, znajduje się Wytwórnia Mas Bitumicznych Grupy Eurovia. I to na jej działalność pomstują najbardziej.

SMRÓD I BRUD

Lista zarzutów pod adresem produkującego asfalt sąsiada jest długa. – Z asfaltowni strasznie śmierdzi i potwierdzą to wszyscy sąsiedzi. Najgorzej jest latem. Mamy dzieci, więc zamykamy się szczelnie w domu – mówią Bogusława i Bogdan Paszkowie, których działka sąsiaduje z zakładem Eurovii, więc są informowani o jej planach inwestycyjnych. Odór jest największy, gdy trwa załadunek asfaltu. Inni mieszkańcy dodają, że sporym problemem w ich okolicy jest brud. – Owoce nie nadają się do jedzenia. Pokrywają się jakąś tłustą substancją – mówi Mirosław Krutnik. – U mnie 40 świerków nadawało się tylko do wycięcia. Tylko brzozy dobrze znoszą to, co unosi się tutaj w powietrzu – dodaje Łucja Pałka. Jej sąsiedzi wskazują jeszcze na ciągle pokryte pyłem okna i parapety. We znaki mieszkańcom Międzyrzecza daje się też hałas. – Zakład bez przykrycia dachem cichy nie jest. Jednak najgłośniej jest podczas załadunku – wskazuje Mirosław Krutnik. – Jeśli dodamy do tego, że w tym rejonie jeździ mnóstwo „wanien” i innych samochodów ciężarowych, brakuje chodników, a nieopodal jest kolejna asfaltownia, to trudno się dziwić mieszkańcom, że tak się tym denerwują – ocenia Sławomir Masny, radny powiatowy.

Jednak nie hałasem, smrodem czy brudem mieszkańcy przejmują się najbardziej. Największe obawy związane są z tym, czy uprzemysłowiony i poprzecinany ruchliwymi drogami teren nie wpływa negatywnie na ich stan zdrowia. – Zastanawiamy się, czy to nie przypadek, że tyle dzieci tutaj choruje, że tylu dorosłych cierpi na nowotwory – mówi Krystyna Ryszka, pielęgniarka z zawodu. – Ludzie kochani! Dajcie nam tu żyć – apeluje jej sąsiadka.

Irytacja mieszkańców sięgnęła zenitu, gdy dowiedzieli się o planach modernizacji fabryki asfaltu. Narzekają, że starostwo i jasienicki urząd gminy tylko przyklaskują planom Eurovii. – Wójt obiecał, że nie zostawi mieszkańców samych sobie. Ale nie jest po naszej stronie – twierdzą. – Eurovia działa tu dziesiątki lat i funkcjonuje w ramach prawa. Jednak zostałem wybrany przez mieszkańców i dla mieszkańców. Zawsze jestem do ich dyspozycji, gdy mają jakiś problem. Dlatego zabiegałem, aby mieli możliwość spotkania się w siedzibie Eurovii. Dyrektor chętnie się zgodził i pokazał, że zakład nie ma nic do ukrycia – tłumaczy Janusz Pierzyna, wójt Jasienicy.

Niedawne spotkanie mieszkańców z szefostwem zakładu jednak tylko spotęgowało ich wątpliwości. – Usłyszeliśmy, że asfaltownia oddziałuje na sąsiedztwo w obszarze półtora kilometra. I nie wiemy, co to dokładnie oznacza – relacjonuje Łucja Pałka. – Powiedziano też, że wydajność zakładu zwiększy się ze 160 do 240 ton na godzinę – dodaje Mirosław Krutnik. – Najgorsze jest to, że w dalszym ciągu ma tu nie być żadnego obszaru ochronnego, jakiejkolwiek zieleni – zaznacza Ignacy Łosik. – Szkoda, że Eurovia nie przeniesie całej instalacji do nowej niskoemisyjnej strefy ekonomicznej. Skoro działalność asfaltowni nie jest szkodliwa, to powinna spełniać jej normy – zauważa radny Sławomir Masny.

SPOKOJNIE, TO TYLKO MODERNIZACJA

- Inwestycja na terenie Wytwórni Mas Bitumicznych w Międzyrzeczu Górnym będzie polegać na wymianie instalacji do produkcji mas na nową i bardziej nowoczesną – o planach spółki mówi Małgorzata Nowakowska, specjalista ds. komunikacji. Nie odpowiada jednak na pytania o terminy realizacji inwestycji oraz zasięg oddziaływania zakładu na sąsiedztwo oraz o to, czy rozważano przeniesienie zakładu do niskoemisyjnej strefy ekonomicznej i czy spełniałby on jej normy. Nie odnosi się też do skarg mieszkańców na hałas i przykry zapach oraz ich obawy o zdrowie. Ani do pytań o „przykrycie” zakładu i otoczenie go zielenią. Przybliża za to szczegóły planowanej modernizacji. – Instalacja ta charakteryzuje się nie tylko wyższymi parametrami technicznymi, ale również spełnia wysokie normy w zakresie ochrony środowiska, związane głównie z ograniczaniem emisji hałasu i emisji zanieczyszczeń. Ponadto inwestycja realizowana będzie w oparciu o nowoczesne rozwiązania technologiczne, co pozwoli na prowadzenie racjonalnej gospodarki surowcowej i ograniczenie do minimum potencjalnych uciążliwości wynikających z eksploatacji urządzeń służących do produkcji mas bitumicznych. Zarówno na etapie realizacji inwestycji jak i późniejszej eksploatacji, intensywność ruchu pojazdów ciężkich nie ulegnie istotnym zmianom, wobec tego realizacja inwestycji nie wpłynie na pogorszenie standardu życia okolicznych mieszkańców. Inwestycja nie wpłynie także na pogorszenie ładu architektonicznego i warunków krajobrazowych na tamtejszym terenie – zapewnia. – W trosce o środowisko i komfort lokalnej społeczności, regularnie prowadzone będą czynności kontrolne i serwisowe instalacji. Ponadto w ramach analizy porealizacyjnej wykonane zostaną pomiary emisji do otoczenia zanieczyszczeń pyłowych, gazowych oraz hałasu. Pomiary te zostaną przeprowadzone przez niezależną, akredytowaną firmę. Jesteśmy przekonani, że wyniki tych badań ostatecznie rozwieją wszelkie obawy i wątpliwości mieszkańców Międzyrzecza Górnego – dodaje Małgorzata Nowakowska.

Mieszkańcy stanowczo podkreślają, że rozbudowie przemysłu w swoim sąsiedztwie nie będą się już więcej biernie przyglądać. – Bo nikt tu się nie liczy z ludźmi – mówi Łucja Pałka. – Będziemy walczyć do upadłego o własne zdrowie i życie – deklarują sąsiedzi. I zapowiadają, że w tym celu stworzą stowarzyszenie.

Artykuł został opublikowany w tygodniku Kronika Beskidzka z dnia 8 stycznia 2015r. 

Tekst i Foto: Marcin Kałuski 

źródło: http://www.beskidzka24.pl/artykul,spor_o_miedzyrzecka_asfaltownie,28564.html

Czytaj także:  Przebudowa asfaltowni - radni proszą o wyjaśnienia

powrót
Komentarze
  • Wtorek 27 stycznia 2015,22:29:45
    ~ mix
    a mi się wydaje, że lepiej jak by na nową wymienili.. ta co jest pewnie ma ze 20 lat, nowa by was pewnie miej truła, ale wy wolicie starego truciciela.. Co do terenu, hmm jak wam tam śmieci zwozili to jakoś nie protestowaliście, aż się zapaliły.. Możecie wymachiwać, grozić, protestować nie wiem co jeszcze a to teren przemysłowy..
  • Sobota 24 stycznia 2015,16:53:14
    ~ kwinto
    Nie wiem ile lat masz"obserwator" bo gadasz głupoty (poniekąd}. Co do nowych budynków to masz rację lecz w okolicy jest kilka budynków które pamiętają "babke austryje" i to one "pamiętają" jak budowano asfaltownię. Trzeba zapytać dlaczego wtedy nikt nie protestował i kto wydał decyzję na budowę nowych obiektów. pozdro!
  • Piątek 23 stycznia 2015,18:56:36
    ~
    Najwyższy czas by wreszcie wydzielić tereny przemysłowe ,mieszkaniowe ,rekreacyjne oraz rolne ,bo za chwilę sąsiad ,który wybuduje się obok nas zabroni nam oddychać na własnym podwórku ,bo mu zanieczyszczam powietrze. Kto wydawał zezwolenia na budowę w sąsiedztwie asfaltowni ,a przede wszystkim kto kupował działki budowlane w sąsiedztwie terenów przemysłowych ,aż chce się powiedzieć "widziały gały co brały -do kogo pretensje.
  • Czwartek 22 stycznia 2015,13:51:37
    ~
    Józef Pastuszka, profesor Politechniki Śląskiej, kierownik Katedry Ochrony Powietrza: Co do zasady, asfaltownia jest obiektem mogącym mieć niekorzystny wpływ na środowisko i na zdrowie zamieszkujących przy niej osób. W zakładzie wytwarzającym asfalt z pewnością będzie mieć miejsce emisja szeregu zanieczyszczeń, w tym lotnych związków organicznych, oraz wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA). Niektóre z tych związków mają udowodnione działanie rakotwórcze, inne są uznanymi toksynami. Z tego względu lokalizacja takiego obiektu musi być bardzo starannie wybrana.
  • Czwartek 22 stycznia 2015,13:50:40
    ~ facebookowicz
    Tu jest linko do profilu na facebooku w temacie akcji: https://www.facebook.com/pages/NIE-dla-asfaltowni-w-Mi%C4%99dzyrzeczu/428440157321622?fref=ts
  • Czwartek 22 stycznia 2015,10:52:50
    ~
    Czas skończyć z tym truciem ludzi!!! Dobrze, że temat ruszy, przecież tu nie trzeba być żadnym specjalistą, smród unosi się tu wszędzie, a przy wietrze to dopiero. Niech się zwijają do Francji i tam trują swoich ludzi.

W celu dodania komentarza musisz być zalogowany na forum serwisu miedzyrzecze.org.pl. Jesli posiadasz konto kliknij w link i zaloguj się.
Copyright ⓒ Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza 2007-2015