Linki »
Serwis »
Forum »
Firmy »
Kontakt »
Strona główna »
Strona Główna
Wyszukiwarka
Wczoraj i dziś
Międzyrzecze
Samorzad
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Szkolno Przedszkolny
Międzyrzecze
GOK
Międzyrzecze
Biblioteka
Międzyrzecze
O¶rodek Zdrowia
Międzyrzecze
Parafie
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza
Międzyrzecze
OSP
Międzyrzecze
Międzyrzecze
KGW
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Międzyrzeczanie
Międzyrzecze
Emeryci
Międzyrzecze
Kluby sportowe
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Koło łowieckie
Międzyrzecze



Pozdrowienia    dodaj
Temat miesiąca
Strona główna
powrt

Rozmylania na wito Reformacji - ks. Jan Gajdzica, rok 1935
data dodania: Poniedziałek 21 maja 2012

Rozmylania na wito Reformacji

- ks. Jan Gajdzica, rok 1935

,, A mamy ten skarb w naczyniach glinianych

aby wielka obfito mocy bya z Boga a nie z nas

                       II list ap. Pawa do Koryntjan rozdz. 4, wiersz 7

      Reformacja we waciwem tego sowa tego znaczeniu nie oznacza nic nowego. Nie ma ona do czynienia z adnemi nowinkami. Jest jedynie powrotem do pierwotnych róde wiary, do Pisma w., do Ewangelji Zbawiciela wiata. Kto jednak powróci do tych róde i z nich zaczerpnie mocy, ten dozna na sobie cudownej zmiany. Zetknicie si ze Sowami ywota, obcowanie z samym Panem i Zbawc uczyni z niego niespostrzeenie co nowego, zupenie now istot wedug sów apostoa, który wyznaje o sobie samym: ,, Stare rzeczy przeminy a oto wszystkie nowemi si stay”. ,,Ju nie yj ja, ale yje we mnie Chrystus.” Skde bierze si ta dziwnie skutecznie dziaajca moc Sowa i Pisma w.? Napozór jest to ksiga, jak wiele innych i sowa te jak kade inne. A jednak: Jak druty co prowadz prd elektryczny, na zewntrz nie róni si od innych, a jednak mieszcz w sobie moc zabójcz i twórcz, wiodc j ,,bd to z jezior lub wodospadów, których sia i moc zostay ujte i uchwycone, nios energi w dalekie strony, wiato i ciepo do mieszka, ruch do fabrycznych zakadów, tak prawdopodobnie oddziaywaj Sowa ywota na ludzi oywczo, twórczo, objawiajc wielk moc, moc nadludzk, nadziemsk, Bosk. To te móg pisa aposto Pawe zborownikom w Koryncie: ,,A mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby wielka obfito mocy bya z Boga a nie z nas”. Warto naprawd zastanowi si i nad temi sowami, biorc pod uwag, po 1, co to s te naczynia gliniane, o których mówi, po 2, co to jest ten skarb w nich ukryty i po 3 pozna jego warto nabycia i posiadania. W rozmylaniu niechaj przywiecaj nam sowa przepiknej pieni naszego kancjonau (Nr. 372): Jeden skarb bym ja mie chcia, skarb to najzacniejszy, którybym na wieki mia, skarb mi najpewniejszy, którego rdza nie psuje, ani mól poera, zodziej nie podkopuje, ani czas wydziera.

I

      Naczynia gliniane. Ju w licie do Rzymian pisze Aposto za prorokiem Izajaszem ( rozdzia 45 i 64): ,, Czy nie ma mocy garncarz nad glin, eby z teje bryy uczyni jedno naczynie ku uczciwoci a drugie ku zelywoci? Czowiecze, cóe jest, aby spiera si z Bogiem? ,,Naczynia gliniane wic u apostoa to ni chaty, lepianki z gliny, jakie su za domy Boe we wielu jeszcze krajach, ani gmachy ze ziemi wypalonej, z cegy, które su jako witynie mae i wielkie, ani katedry ze ska i kamieni, prastare, potne, wiekopomne. Jeszcze nie zna Aposto Pawe wity chrzecijaskich, rkami ludzkimi uczynionych, jak o tem mówi w innem miecie greckim, na rynku w Atenach: ,,Bóg który uczyni wiat i wszystko, co na nim, ten, bdc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w wityniach rk uczynionych, ani mu si suy rkami ludzkiemi, jak gdyby czego potrzebowa, poniewa sam daje wszystkim i ycie i tchnienie i wszystko.” Za czasów apostolskich nie byo wic jeszcze wielkich katedr, ni kocioów, ni kaplic i kapliczek, bo ludzie byli domem Boym, co stwierdza i podkrela aposto kilkakrotnie: ,, Wy Bo rol, Boym budynkiem jestecie; i wy si wspólnie budujecie, abycie byli mieszkaniem Boym w Duchu.” Ich wic ciaa i istoty ludzkie wraz z ich wyobrani, wol, myl i czynnoci nazywa aposto ,,naczyniami glinianemi”. Moe to za ostre okrelenie, ale bardzo trafne. Glina sama z siebie niewiele jest warta; saba, rozsypuje si. Lecz uprawiona sumiennie, rodzi i wydaje owoce a w ogniu wypalona daje wietny materia do wznoszenia najwikszych budowli.

      Naczynia gliniane  w oczach apostoa to ludzie, to my wszyscy. Czyby dwoma sowami lepiej, trafniej oceni i okreli nas, nasz warto i nasz istot? Oto przypatrz si ludziom z otoczenia Mistrza z Nazaretu, przypatrz si wasnym uczniom jego. Jakie to sabe i uomne, niepewne i niestae jednostki. Sam Pan ich powoa i poucza a ustawicznie si skary i ubolewa nad nimi. Jakiego dozna rozczarowania z Piotrem, któremu rzec musi: ,, Id precz odemnie, szatanie, jeste mi zgorszeniem; albowiem nie mylisz o tem, co Boskie, ale to, co ludzkie”. Jana i Jakóba gromi musi sowami: ,,Iali nie wiecie, jakiego ducha synami jestecie? Syn Boy nie przyszed zatraca ludzkich dusz, ale je ratowa. Królowie tego wiata panuj i wodarz, ale z was kto chce by wielkim, niech stanie si sug najniszym.” A Judasz i Tomasz jake si zachowali i ilu nastpców mieli. Czytaj listy apostoów i zborów, przypatrujc si ich ofiarnej pracy i misji, przekonasz si – gliniane naczynia. W samym Koryncie jakie tam dziay si smutne rzeczy: Powstay kótnie i swary i podkopay jedno zboru jako ciaa Chrystusowego. ,,Czy rozdzielony jest Chrystus? czy Pawe za was ukrzyowany? lub czycie w imi Pawa ochrzczeni?” – pisze aposto na wie o swarach i kótniach midzy zborownikami. ,, Powszechnie sycha e jest midzy wami wszeteczestwo i to takie, jakiego nawet midzy poganami nie wymieniaj.” Te i inne jeszcze rzeczy niedobre dziay si tylko w samym Koryncie. W Efezie, w Kolosie wystpowali sekciarze, w Tesalanice nicponie, odszczepiecy: nawet sami jego uczniowie sprawiaj apostoowi duo kopotów. Mówi o tem w poegnaniu ze starszyzn z Efezu w Milecie: ,, Wiem, e po odejciu mojem wnijd midzy was wilki drapiene, które trzody oszczdza nie bd. I z pomidzy was samych, powstan mowie, mówicy rzeczy przewrotne, aby uczniów pocign za sob.”

      Albo zajrzyjcie do historji Kocioa Chrystusowego. Toczyy si wojny i strumieniami pyna krew ad maiorem dei gloriam – ku wikszej chwale Boga mioci. Wyklinali si wzajemnie, przeladowali i zamczali na mier ogniem i mieczem wyznawcy Chrystusa. Czy to naprawd nie gliniane naczynia? Albo rozpatrzmy si w stosunkach kocielnych naszych czasów na wiecie szerokim i dalekim, w naszej ojczynie, w naszym kraju, czytajc gosy i odgosy prasy wieckiej i kocielnej, siejcej nieraz i szerzcej kótnie, zgorszenia. Wniknijmy w stosunki w naszym senioracie i w naszym zborze; i tu znajdziemy gliniane naczynia wród tylu saboci i uomnoci, braku wiary i mioci, wobec rónych zaama si i runi. W kocu wniknijmy w tajni gbi naszej duszy a sami wyznamy: gliniane naczynia. Ndzny ja czowiek, który mnie wybawi z tego ciaa mierci? – narzeka aposto. Z gbokoci ndzy srogiej, woa Luter i dozna pomocy i aski i miosierdzia Boego jeden i drugi. Z naczy glinianych wyjawi si skarb nieznanej, niedocenianej wartoci.

II

      Ju psalmista wyznaje: ,,Có jest czowiek, e go nawiedzasz, a syn czowieczy, i na pamitasz? Pan ci zaiste zna- i to lepiej od nas samych, comy za ulepienie, pamita, emy prochem. Nie wedug grzechów naszych obchodzi si z nami ani wedug nieprawoci naszych odpaca nam.” Tak Pan Bóg umiowa wiat, e Syna swego da, aby kady, kto w niego wierzy, nie zgin, lecz odziedziczy ywot wieczny. Sam Bóg by w Chrystusie i wiat ten z sob pojedna. I to wanie, ten cud rady Boej dziwnej i mocy mioci, e w te gliniane naczynia woy skarb; e nie odrzuci tych lepianek; nie pogardzi tymi co gardzili nim, ale przeciwnie ukocha ich, umiowa, stanowi on odwieczny skarb, cenniejszy ni wszelkie klejnoty i dobra tego wiata. ,,Bóg który rzek, aby si z ciemnoci wiato rozjania, wla jasno w serca nasze ku rozwieceniu znajomoci chway Boej w obliczu Jezusa Chrystusa. Bóg da nam ducha nie bojani, ale mocy i mioci. W tych i wielu innych jeszcze sowach i obrazach przedstawia aposto tre i istot skarbu Ewangelji  jako mocy Boej ku zbawieniu kademu wierzcemu. Ta ewangelja to waciwy skarb Kocioa, to jego bogactwo i moc i sia, gwarantujca jego byt. Nie tyle jego organizacja, nie rodki, któremi dysponuje i zarzdza, stanowi o jego istnieniu, ale skarb w naczyniach glinianych – Jezus Chrystus jako zbawiciel wiata, jego Ewangelja, mka i mier i zwyciskie zmartwychwstanie, Jego Sowa ywota, czyny miosierdzia. Gdy w pierwszych wiekach oskarano chrzecijan, e gromadz skarby cenne w kocioach i wityniach, a cezar rzymski zada wydania tych skarbów, oto chrzecijanie przywiedli ubogich swoich, stanowicy niby ich skarb; gdy papie przedstawi ludowi konieczno budowy katedry w. Piotra i w tym celu poleci sprzedawa odpusty, wtedy Luter w tezach swoich, które przybi na drzwiach kocioa zamkowego w Wittenberdze, stwierdzi, e skarbem kocioa jest jedynie Ewangelja Jezusa Chrystusa; gdy przeladowani i cigani dla Ewangelji mieli wybór midzy porzuceniem wiary a opuszczeniem kraju, uczynili to ostatnie: swój dom, swój kraj woleli opuci, ni pozby si skarbu Biblji i Ewangelji w myl sów pieni reformatora: chc-li ycie wzi, on, dzieci j, cze, majtno, niech bior w swej zoci, nam królestwo zostanie.

      I zostao. Bo cudowny skarb Ewangelji i wiary rodkami wiata i ludzi nie moe by zniszczony. Mona zniszczy gliniane naczynia, burzy kocioy i zabija wyznawców Ewangelji, ale ,,Królestwo Boe jest królestwem wszystkich wieków a panowanie jego nie ustaje nad wszystkiemi narodami. Trzyma Pan wszystkich upadajcych a podnosi wszystkich obalonych”.

III

      Tak wielka jest obfito mocy tego skarbu. Jest ona z Boga a nie z nas. Dozna jej aposto w yciu wasnem, jeeli pisze: jestemy zewszd uciskani, ale nie pognbieni; znajdujemy si w trudnych okolicznociach, ale nie rozpaczamy; przeladowani bywamy, ale nie opuszczeni; powaleni, ale nie zgubieni. Naprawd obfita bya moc Boa w yciu apostoa Pawa i wszystkich innych apostoów, obfit take w historji Kocioa, tak obfit, e nie tylko nie zgin do szcztu mimo naczy glinianych, ale okazuje sw moc ywotn. Gdy si czyta, jak chrzecijanie szli na mier za wiar za panowania Nerona, jak i w czasach nowszych za rzdów bolszewickich; gdy si syszy, co znosi i wycierpie umieli dla wiary przodkowie nasi w dobie przeciwreformacji; gdy si zobaczy i zway, co zdziaali, co stworzyli- czyby to wszystko o koniecznoci nabycia tego skarbu wiary nas przekona nie miao? nie miao zmusza nas, abymy wprost rwali si do wiary i starali o jej nabycie i posiadanie? Jestemy zewszd uciskani. Z zewntrz nas drcz dokuczania przeciwników, a wewntrz oburzenie sumienia i oskarenia. Nie upadajmy, ale czerpajmy ze skarbu wiary. Pozostajemy w trudnych okolicznociach gospodarczych, materialnych, pieninych a moe jeszcze wicej moralnych i duchowych – nie rozpaczajmy, ale przez upadki, katastrofy, ruiny zbliamy si do tego, co od wieków na wieki ten sam pozostaje w mioci i mocy, nasz Bóg. Przeladowani dla naszej wiary, szydzeni dla naszych modów i naszej pobonoci przez rzekomo owieconych, opuszczeni przez ludzi, poniewierani, nie bójmy si. Pierzchnie i ostatni wróg, którym jest mier; albowiem ten, który wzbudzi Pana Jezusa, wzbudzi i nas. Jedno staranie tylko znajmy: aby ycie Jezusa na ciele naszym jawne byo.

      Boe daj bymy znosili, czem ojcowie si wsawili,

      Chrysta czcili. Panie, zmiuj si nad nami!

                                                                             ks. Gajdzica

W/w tekst ukaza si w czasopimie Gosy Kocielne nr. 21 w 1935 roku – pisownia oryginalna.

opracowa: Mariusz Fender   

powrt
Komentarze

W celu dodania komentarza musisz być zalogowany na forum serwisu miedzyrzecze.org.pl. Jesli posiadasz konto kliknij w link i zaloguj się.
Copyright ⓒ Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza 2007-2015