Linki »
Serwis »
Forum »
Firmy »
Kontakt »
Strona główna »
Strona Główna
Bocian biały on-line
Wyszukiwarka
Wczoraj i dziś
Międzyrzecze
Samorzad
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Szkolno Przedszkolny
Zespół Szkolno Przedszkolny
Międzyrzecze
Przedszkole Marcinek
Międzyrzecze
GOK
Międzyrzecze
Biblioteka
Międzyrzecze
Ośrodek Zdrowia
Międzyrzecze
Parafie
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza
Międzyrzecze
OSP
Międzyrzecze
Międzyrzecze
KGW
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Międzyrzeczanie
Międzyrzecze
Emeryci
Międzyrzecze
Kluby sportowe
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Koło łowieckie
Międzyrzecze



Pozdrowienia    dodaj
Temat miesišca
Strona główna
powrót
W dniach 18-25 stycznia obchodzony był 45 Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Hasłem przewodnim Tygodnia były słowa z Listu św. Pawła do Koryntian: "Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa".
W niedzielę 22 stycznia w kościele pw. św. Marcina odbyło się nabożeństwo ekumeniczne, w którym uczestniczyli księża i parafianie parafii katolickiej i parafii ewangelicko-augsburskiej. Nabożeństwu przewodniczył ks. Witold Grzomba a słowo do zgromadzonych wygłosił ks. Andrzej Dyczek. Modlitwę prowadzili również ks. Jan Lech Klima, ks. Łukasz Zych oraz członkowie Akcji Katolickiej.
Spotkanie modlitewne ubogacił Chór przy parafii ewangelickiej oraz Grupa modlitewna w duchu wspólnoty z Taize.

LeM


Kazanie ekumeniczne- 22 stycznia 2012 r


„Gdy nastał wieczór tego pierwszego dnia tygodnia i drzwi były zamknięte z powodu strachu przed Żydami tam, gdzie przebywali uczniowie, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i powiedział : Pokój wam! Kiedy to powiedział, pokazał im ręce i bok. Uczniowie uradowali się, że zobaczyli Pana. Wtedy Jezus znowu im powiedział: Pokój wam!” Ewangelia Jana 20, 19-21

Chciałbym wyrazić wielką radość że możemy się spotkać po raz kolejny na tygodniowym nabożeństwie ekumenicznym w ramach Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Dziękuje za zaproszenie. Cieszę się że księża, ale też wyznawcy obu Kościołów mogą dzisiaj się spotkać i odkrywać Tego, który winien stać w centrum naszego życia- Jezusa Chrystusa.
Hasło tegorocznego tygodnia brzmi: Przemienieni przez Jezusa Chrystusa. Patrząc na Słowo Boże, na biblijne historie, na swoje osobiste życie, mogę stanowczo odpowiedzieć: tak Pan Jezus potrafi przemieniać nasze życie w szczególny i wyjątkowy sposób.
Apostoł Paweł, tego doświadczył i chciał dzielić się tą radosną nowinę o Zbawicielu, który odmienił Jego życie z gorliwego, fanatycznego, prześladującego chrześcijan faryzeusza, w oddanego ambasadora Jezusa w różnych miejscach i zakątkach świata. I nie tylko słowa świadczyły że ta przemiana się dokonuje, ale też konkretna postawa widoczna w jego życiu.
Jest taki piękny obraz w księdze Objawienia świętego Jana, kiedy Jezus puka do naszego życia i jeśli otworzymy Mu i zaprosimy Go do swego życia, to On będzie przemieniał nas.
Słyszałem w moim dzieciństwie wiele pięknych słów zachęcających do Jezusa. Pamiętam nauczające, wierzące osoby, które w prosty sposób trafiały z tym przesłaniem do naszych serc. Pamiętam swoich duszpasterzy którzy w przekonywujący sposób mówili nam o Jezusie w ich życiu i do niego nas zachęcali. Swoją babcię, która posiadała szczególną charyzmę i w cudowny sposób zachęcała do Jezusa.
To wszystko w mniejszy lub większy sposób oddziaływało na moją duchowość i jestem wdzięczny że Bóg postawił tych wszystkich ludzi na mojej drodze. Ale takim najbardziej przekonywującym świadectwem w mojej drodze do Jezusa był mój kolega z podstawowej szkoły i nauki konfirmacyjnej. Miał trudne i twarde dzieciństwo. Jego ojciec borykał się z problemami alkoholowymi, będąc przez to porywczym i agresywnym człowiekiem, a w końcu zostawił rodzinę i przestał się nią interesować. To zapewne wycisnęło bolesne piętno na moim koledze, który miał naturę buntownika, niepokornego i nie ufającemu innym, ale też Bogu. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy obserwując go zauważyłem w nim duże, powiedziałbym głębokie zmiany. Stał się spokojniejszy, bardziej opanowany, w jego sercu zapanował wielki pokój, emanowała z niego radość, optymizm, serdeczność, jakieś szczególne ciepło. Jego porywczość i butność ustąpiły. Dokonująca przemiana była bardzo namacalna.. Przyznać muszę dzisiaj że zazdrościłem mu trochę takiego stanu ducha. Zapytałem go co jest źródłem jego przemiany, a On odpowiedział mi krótko- Jezus. A potem z wielką radością opowiadał mi co przeżywał. Nie było to udawane, jakieś na pokaz, nie było to na chwile, na tydzień, miesiąc. Dzisiaj upłynęło już tyle lat, a On z dumą może zaświadczyć- To Chrystus odmienił moje życie. To było dla mnie najbardziej przekonywujące świadectwo wiary, które skłoniło mnie do tego, by z radością otworzyć się na Jezusowe działanie by odkrywać że w końcu jestem gotów , by Chrystus przemieniał życie, czynił je wartościowym i użytecznym.
Zapewne gdyby nie Chrystus, nie było by mnie tutaj, nie byłbym tym kim jestem i nie wypowiadałbym tutaj tych słów. Ale z radością mogę mówić o Jezusie, bo przeżywam Jego miłość i dobroć i mogę dzielić się z innymi w odkrywaniu czym jest Jego łaska i jak bardzo jest potrzebna w naszym życiu.
Ta przemiana, którą On może w nas dokonywać nie oznacza że jesteśmy idealni i doskonali, że nie popełniamy błędów, że nie przychodzą chwile słabości. Za apostołem Pawłem możemy przyznać- czynię nie to co chcę, ale czynię to czego nie chcę. Ale wiemy kto w tych naszych słabościach jest naszą mocą i wsparciem. Przemiana w życiu człowieka jest możliwa, dzięki Jezusowi Chrystusowi.
Jaki niezwykły jest ten obraz, kiedy Zmartwychwstały Pan przychodzi do swoich uczniów, którzy przeżywają wielki smutek, nie mogą sobie poradzić z zaistniałą sytuacją. Ich duchowe życie zostało poważnie naruszone. Są rozbicie wewnętrznie, zagubieni, bezradni, nie bardzo wiedzą co dalej. I oto do nich zalęknionych, załamanych przychodzi Zwycięski, Zmartwychwstały Chrystus by odbudować ich wiarę, by dotknąć ich swoją mocą, by utwierdzić w nadziei, by wszystko w nich uporządkować, by przygotować do ważnych zadań. To jest dla nich tak bardzo ważne.
I my tego bardzo potrzebujemy, bo życie śle różne wyzwania, doświadczenia życiowe bardzo doskwierają, a pokusy oddalają od ważnych Bożych kierunkowskazów. Czasami naszym drzewem życia bardzo mocno potrząsają doświadczenia, nieszczęścia, niepowodzenia. I my często w swoim zagubieniu, a nawet bezsilności pytamy jak uczniowie co teraz? Stawiamy pytania, które budzą lęk i wydają się być bez odpowiedzi. więc dręczy nas niepewność i rozpacz. Potrzebujemy Jezusa, który dla nas przyszedł na ten świat, za nas cierpiał i umarł i w końcu zwyciężył w zmartwychwstaniu, nie po to tylko byśmy mogli podziwiać Go, uwielbiać, ale też mogli żyć. Pokój Wam. Zwycięski, Zmartwychwstały Pan przychodzi nie tylko do uczniów, przychodzi do nas. Potrzebujemy Go bardzo. W codziennych bojach, walkach, zmaganiach, w niepewnościach i rozterkach, w tęsknotach i pragnieniach. Zmartwychwstały Pan staje przed nami, i chce nas obdarzyć pokojem i tylko On taki pokój może dać. Świat nam nie jest w stanie zapewnić taki pokój. Czy chcemy przyjąć?
Drodzy zebrani życzę nam wszystkim- abyśmy na pytanie kto jest naszym sensem życia, mocą, siłą, zbawieniem mogli wszyscy z radością wołać- Jezus.
On bardzo cieszy się kiedy zapraszamy Go do swego życia i pozwalamy Mu by tej przemiany dokonywał. On cieszy się, kiedy już go przyjęliśmy i chcemy by dalej nam błogosławił. A my z perspektywy czasu możemy Mu odpowiedzieć- Panie Jezu warto było, nie żałuję tego.
Życzę byśmy byli zachętą dla innych i świadectwem że Pan Jezus może do każdego człowieka docierać.

Amen

ks. Andrzej Dyczek


Foto: Mariusz Fender, Leszek Mroczko
powrót
Komentarze

W celu dodania komentarza musisz być zalogowany na forum serwisu miedzyrzecze.org.pl. Jesli posiadasz konto kliknij w link i zaloguj się.
Copyright ⓒ Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza 2007-2015