Linki »
Serwis »
Forum »
Firmy »
Kontakt »
Strona główna »
Strona Główna
Wyszukiwarka
Wczoraj i dziś
Międzyrzecze
Samorzad
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Szkolno Przedszkolny
Zespół Szkolno Przedszkolny
Międzyrzecze
Przedszkole Marcinek
Międzyrzecze
GOK
Międzyrzecze
Biblioteka
Międzyrzecze
Ośrodek Zdrowia
Międzyrzecze
Parafie
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza
Międzyrzecze
OSP
Międzyrzecze
Międzyrzecze
KGW
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Międzyrzeczanie
Międzyrzecze
Emeryci
Międzyrzecze
Kluby sportowe
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Koło łowieckie
Międzyrzecze



Pozdrowienia    dodaj
Temat miesišca
Strona główna
powrót

Miedzyrzecze 10.05.1997
data dodania: Sobota 10 lutego 2007

Sprawozdanie okolicznościowe
KGW w Międzyrzecze Dolne z okazji jubileuszu
50 – lecia



Koło Gospodyń Wiejskich w Międzyrzeczu Dolnym zostało założone w 1947 roku w miesiącu maju.
Ówczesna Rada Kobiet miała swoją siedzibę w powiecie. Przewodnicząca tej Rady p. Brachaczkowa wystąpiła
z propozycją zawiązania dziecińca dla dzieci tutejszych rolników na okres wiosny i lata do żniw. Zaproponowała to
p. Krajewskiej, która odwiedziła gospodarzy i spisała dzieci, wystarała się o przydział artykułów spożywczych, które były częściowo darem UNRY, a następnie gotowała u siebie w domu obiady i inne posiłki. Dzieci były
zgrupowane w domu u p. Rajchetowej. Opiekowały się nimi 2 panie.
Trwało to 3 miesiące - p. Krajewska pracowała w czynie społecznym – za darmo.
Po zakończeniu akcji letniej p. Brachaczkowa zaproponowała założenie Organizacji Kobiecej i powierzyła funkcję przewodniczącej p. Krajewskiej. I tak, z tego „ziarenka” została powołana pierwsza organizacja kobieca w naszej wiosce –
Koło Gospodyń Wiejskich.
W tym miejscu pozwolimy sobie wymienić kilkanaście nazwisk pierwszych, a zarazem najstarszych, dzisiaj nie żyjących już niektórych członkiń: Stefania Krajewska, Jadwiga Szczyrbowska, Wiktoria Danel, Joanna Ryszka, Franciszka Ryszka, Agata Janik, Maria Białas, Maria Hess, Stanisława Mrzyk, Elżbieta Iskrzycka, Ewa Kopeć, Waleria Dzida, Maria Gola, Jadwiga Kupczak, Janina Szczyrbowska, Małgorzata Soszka, Jadwiga Symit, Helena Danel, Wiktoria Krzempek, Maria Tymon, Jadwiga Mączka, Anna Maśka, Emilia Kurzius, Katarzyna Fuchs, Gerta Szarek.
Całe życie organizacji toczyło się właściwie w domu pani Krajewskiej, ponieważ nie było w wiosce takiego miejsca,
w którym mogłoby swobodnie funkcjonować Koło. Dlatego wszystkie kursy wtenczas organizowane, odbywały się
w domu u przewodniczącej, która udostępniła swojej kuchni, naczyń, niejednokrotnie własnych artykułów spożywczych. Koło Gospodyń zawsze brało udział
w różnych uroczystościach powiatowych od niepamiętnych czasów. Na dni Bielska – członkinie piekły kołacze, przygotowywały miodówkę, a potem sprzedawały w Bielsku. Z uzyskanych w ten sposób pieniędzy, urządzały spotkanie na „Dzień Kobiet” i szły
w odwiedziny z małymi prezentami (głównie były to słodycze), do najstarszych członkiń i mieszkańców- seniorów w odwiedziny. Dopiero w próźniejszym czasie inicjatywę tę przejęło PKPS.

Panie z Koła Gospodyń brały udział w pochodach
1-Majowych występując w strojach śląskich.
Cały czas patronat nad tym Kołem miało powiatowe KGW. Pani Krajewska wspomina, że już wtenczas otrzymały nasiona na uprawianie poletek przydomowych.
Równocześnie z KGW działało OSP i razem założyli zespół teatralny- amatorski, którego celem było wystawianie sztuk
i pierwsze próby zarabiania pieniędzy na rozbudowę strażnicy.
Pierwszą sztukę przygotowano i przedstawiono w 1953 r.
w starym budynku Tomaszczyków. Sztuka była wypożyczona z teatru. Pani Danelowa wspomina o jednej ze sztuk
pt. „Śląskie Wesele”. Brali
w niej udział p. Wiktor Janik, Alojzy Dzida, Danelowie
i jeszcze inni mieszkańcy. Sztukę wystawiono w Międzyrzeczu Górnym i w Jasienicy.
Po wielu latach żmudnych starań straży rozbudowano pierwszą część obiektu, gdzie nasze Koło miało obiecane miejsce na zebrania, różne spotkania, organizowanie kursów i imprez. Z tego powodu byliśmy zobowiązani do udzielania się we wszystkich pracach, które OSP podejmowało, dla funkcjonowania obiektu.
Na kolejny jubileusz istnienia OSP, wybudowano salę
z przeznaczeniem na jej wypożyczanie dla wesel, zabaw i innych imprez. Koło otrzymało zadanie urządzenia kuchni i całego zaplecza.
Pod koniec lat siedemdziesiątych tzn. W 1977 r., po trzydziestu latach przewodniczenia Kołu, ze swojej funkcji rezygnuje pani Krajewska, a na jej miejsce wybrana została pani Genowefa Kopeć. Rozpoczyna się kolejny etap działalności nowego zarządu z nową przewodniczącą.

 
Jeżeli analizujemy stojące przed nami zadania, to na pewno nie będzie to łatwa kadencja.
OSP udostępniło nam kuchnię i trzeba było zająć się jej urządzeniem, kompletowaniem nakryć stołowych itp.
Na pierwszą gminną imprezę upiekłyśmy kołacze i z miodówką panie pojechały zarabiać pieniądze. Potem był Sylwester- zabawa KGW,
z której dochód przeznaczono na zakup porcelany stołowej. W tym czasie większość podejmowanych akcji była po to, aby jak najlepiej
i najszybciej zorganizować funkcjonowanie wypożyczalni pod kątem urządzania przyjęć weselnych, tym bardziej, że nasz obiekt był bardzo popularny. Zakupiłyśmy lodówkę, następnie patelnię elektryczną, piec gazowy i butlę. Ten ostatni zakup był nam potrzebny dla celów głównie kursowych. Panie chciały mieć kursy pieczenia, garmażeryjne i chciały poznawać inne kulinarne ciekawostki.
Czasem udało się zorganizować jakąś wycieczkę np. przejazd Pętlą Beskidzką, wyjazd do operetki do Gliwic, czy na Panoramę Racławicką do Wrocławia. Kiedy nasze dzieci były małe, przez kilka lat wraz z OSP urządzaliśmy im wyjazdy do Wesołego Miasteczka do Chorzowa.
W Kole działa przez kilka lat pod przewodnictwem pani Genowefy Kopeć sekcja drobiarska, która zajmowała się rozprowadzaniem piskląt kur, kaczek, gęsi oraz paszy dla nich. W późniejszych latach zmalało zapotrzebowanie na tego rodzaju hodowlę, dlatego zrezygnowaliśmy z tej sekcji.
Nadchodzące zmiany w kraju wpłynęły w jakiś sposób na kształtowanie się profilu działalności organizacji na wsi, i KGW.

 
Nowo powstała „Solidarność Rolników" w 1981 r. organizuje dożynki, na czele których jest pan Hess - dlatego o nich wspominamy ponieważ były szczególne, bardzo różne od dotychczas urządzanych dożynek.

 
Upływa I kadencja pracy zarządu KGW pod przewodnictwem pani Kopeć, stan członkiń wynosi 82 panie.
 W wyborach przechodzi do następnej kadencji dotychczasowa przewodnicząca Kopeć Genowefa i zarząd pozostaje bez zmian - tak nas zastaje grudzień 1981 r. i stan wojenny w kraju. Nadal żmudnie i ciągle pracujemy w naszej organizacji, pomnażając jej nagromadzony kapitał w postaci wyposażenia kuchni. Obecne tutaj panie na pewno przypominają sobie niejedną taką akcję, gdzie przynosiły swoje produkty z domu, pożyczały własny sprzęt służyły transportem, a nieraz i miejscem w swoim domu
(mam na myśli panią Brychcy W. przy pieczeniu kołaczy u niej w domu). Zawsze było to nieodpłatnie, bezinteresownie i całkowicie za darmo. Można by jeszcze dużo wyliczać, że nie sposób wypisywać nazwiska, ponieważ nie to mamy na celu. Wspomnę tylko jeszcze, że przez kilka początkowych trudnych lat prowadzeniem wypożyczalni KGW, oraz utrzymaniem porządku na sali OSP, kuchni i zaplecza, zajmowała się tylko 1 osoba i to zupełnie darmo - była nią pani Dzida Anna.
Tak właśnie wyglądały te początkowe lata pionierskiej pracy społecznej naszej organizacji- Koła Gospodyń Wiejskich. Były różne lata, bardziej dochodowe, bogatsze, ale były też i ciężkie, kiedy nie było wiadomo czy zrobić zabawę sylwestrową, czy nie, będą ludzie albo i nie. Było to bardzo ważne, ponieważ zabawa sylwestrowa była jedynym źródłem dochodowym KGW. Powoli ale skutecznie rozwija się współpraca z innymi organizacjami w naszej wiosce. Rada Sołecka z przewodniczącym „Solidarności” panem Bronisławem Hessem, KGW oraz OSP podjęły się zorganizować święto „Kwitnącej Jabłoni” i uczcić tym samym 3-maja jako święto Narodowe Polaków. Za tym hasłem w następnym roku po raz pierwszy po wojnie zorganizowaliśmy z Radą Sołecką i OSP spotkanie mieszkańców na „Wspólnym Opłatku”. Przybyli zaproszeni księża obu kościołów oraz Mazańcowic, a także zaproszeni przedstawiciele władz gminy. Byliśmy pionierami tego pomysłu, bo do tej pory w naszej gminie nie odbywały się tego rodzaju spotkania mieszkańców.
Od tej pory rokrocznie urządzamy „Opłatek”, dlatego po żniwach robimy zabawę dożynkową, z której dochód w całości przeznaczamy na pokrycie kosztów z tym związanych. Kiedy powstał Urząd Gminy a następnie przejął organizacje pod swój zarząd, nastąpiło pewne ożywienie w KGW. W tym czasie ODR w Bielsku zorganizował
w OSP kurs rolniczy uprawniający przyszłych spadkobierców gospodarstw do przejęcia ich po swoich rodzicach.
Nasze członkinie prowadzą duże gospodarstwa indywidualne specjalizujące się w hodowli bydła, biorą udział w konkursie „więcej mleka lepszej jakości”.
Za pośrednictwem pracownika ODR a jednocześnie członkini koła pani Mrzyk M. mamy możliwość poznać a także skorzystać z jej doradztwa rolniczego, instruktarzu i przeprowadzenia szkoleń specjalistycznych. Ponieważ dynamicznie rozwija się nowoczesne rolnictwo, powstają nieznane nam sposoby upraw i pielęgnacji roślin, konieczne jest przybliżenie tych zagadnień, służy temu właśnie ODR. Za pośrednictwem tej sekcji istnieje możliwość wyjazdu do zupełnie nowoczesnych gospodarstw rolnych u nas w kraju, a także za granicą.
Ponadto mamy także możliwość sprowadzić dla członkiń po cenach niższych, nowych odmian krzewów ozdobnych, malin całorocznych, sadzonek truskawek, sadzonek kwiatów ozdobnych - panie skorzystały z tej okazji i zakupiły to co wcześniej zadeklarowały.
Jeżeli przeanalizujemy stan ilościowy członkiń, to na lata 1985-1986 przypada 110 osób.
Koło nasze rozwinęło się już na tyle, że możemy nawet zafundować do sali już poszerzonej story i firanki do okien, ponadto co rok przekazujemy OSP pewną kwotę na opał dla celów grzewczych.

W tym czasie zorganizował się zespół dziecięcy wokalny, zebrało się kilkanaście dziewczynek i chłopców-pracę z nimi rozpoczyna pani Mrzyk w klubie ruchu. W późniejszym czasie zgodziła się poprowadzić tę grupkę pani Szczyrbowska Elżbieta-pedagog ze szkoły podstawowej z Ligoty.
Losy tego zespołu były bardzo różne, definitywnie zawiesił, ale nia na długo, swoją działalnosc, kiedy jej ostatni opiekun Lis Robert poszedł do wojska, a później rozpoczął pracę zawodową. W tym okresie zawiązał się zespół artystyczny składający się z młodzieży, kilku osób starszych i niektórych dzieci z zespołu dziecięcego. Patronat nad tym zespołem przejął nieżyjący już dzisiaj pan Szyndzielarz. On był motorem i duszą tego zespołu, szkoda tylko że tak krótko. Dzięki naszej przewodniczącej, jej zaangażowaniu, ten zespół jest i rozwija się. Ona zbiera materiały z różnych źródeł, od innych kół, pisze i układa teksty na różnie okoliczności, w których zespół bierze udział, organizuje spotkania, próby, jest niemniej oddana pracy z tym zespołem jak był pan Szyndzielarz.
Zespół występuje na każdej uroczystości zarówno kościelnej (jak wmurowanie kamienia węgielnego), jak i cywilnej OSP, KGW, dożynkach, a nawet poza naszą miejscowością.
Pomagał nam w tym Gminny Ośrodek Kulturalny, którego dyr. pani Olga Mendrek oraz pani Bernadeta Gruszka wykazały bardzo dużo zaangażowania, a skutkiem tego były właśnie występy wyjazdowe. Wymienię może występ zespołu w Jeleśni ze sztuką „Szkubaczki”, albo przedstawienie sztuki „Kiszenie Kapusty” w ośrodku osób niepełnosprawnych w Pogórzu. Pojechał zespół na występ do miejscowości Polska Cerkiew na 125-lecie tej wsi. Poza tym występowali na dożynkach gminnych w Jasienicy i w ubiegłym roku w Międzyrzeczu Dolnym. Pośrednio zespół ten powoduje że jesteśmy zauważani w gminie i dalej, mamy jakby swoje miejsce
w gminie. W ubiegłym roku zespół dał występ naszemu księdzu proboszczowi Piotrowi Polaczkowi z okazji 25-lecia kapłaństwa. Jak wcześniej wspomnieliśmy, w okresie zimowym organizujemy sobie kursy i pokazy. W latach wcześniejszych popularne były kursy kroju
i szycia, gotowanie, haftu, robót na drutach, kurs z zakresu garmażeryjnego. W późniejszym okresie doszły inne ciekawe tematy, jak radiestezja, zdrowe odżywianie, uprawy biodynamiczne warzyw
i roślin, były to prelekcje organizowane albo przy spotkaniu z okazji Dnia Kobiet, albo po zebraniu walnym KGW. Koło brało udział w konkursach warzyw kwiatowych i więcej mleka wysokiej jakości. Poza tym co roku staramy się zrobić generalne sprzątanie sali -
z myciem okien, praniem firan i zasłon, czyszczeniem krzeseł tapicerowanych. Nasze panie biorą udział w konkursach „najciekawszy ogród kwiatowy”, pośród tych najciekawszych typowane są miejsca i skromne nagrody np. wyjazd na wycieczkę do pokazowych ogrodów w Wilamowicach i Pisarzowicach- zakończony ogniskiem i pieczeniem kiełbasy, oraz przejazdem Przegibkiem. Niezmiennym w naszym kole zostało kultywowanie „babskiego święta kobiet”. Różne koleje to święto przechodziło, my jednak jako organizacja kobieca nie wstydzimy się tego święta
i z całym szacunkiem honorujemy go. Dzisiejsze spotkanie dla nas wszystkich ma szczególny charakter, ponieważ mamy jubileusz
50-lecia, więc mówi samo za siebie, że inne okolicznościowe święta są niezauważane.

I tutaj chcieliśmy podziękować wszystkim organizacjom społecznym i niespołecznym działającym na terenie Międzyrzecza. Szczególnie dziękujemy wójtowi i OSP z Międzyrzecza za waszą serdeczność
i pomoc w różnych okolicznościach, oby współpraca dalej się rozwijała ku zadowoleniu całego społeczeństwa Międzyrzecza. Dziękujemy gminnej radzie kobiet na czele z panią Gaszek Emilią. Dziękujemy Radzie Sołeckiej, Kołu Rolniczemu oraz wszystkim członkiniom KGW, które bardzo chętnie pracują na rzecz
Naszego Koła.

powrót
Komentarze

W celu dodania komentarza musisz być zalogowany na forum serwisu miedzyrzecze.org.pl. Jesli posiadasz konto kliknij w link i zaloguj się.
Copyright ⓒ Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza 2007-2015